piątek, 24 lutego 2012

Tildowy królik

Dzisiaj coś dla mego dziecka. Męczyła mnie córa o króliczka, męczyła, aż wymęczyła ;). Koniecznie miał być gotowy na piątek, bo w piątki można zabierać zabawkę do przedszkola. No i mama nie miała wyjścia ;).
Drugi już czeka na wypchanie i pozszywanie - będzie gotowy dla młodszej latorośli w ten weekend.

Prezentuję więc panią króliczkę - Matyldę:




Paaaa :)

17 komentarzy:

bea pisze...

wow :) przeuroczy króliczek !!!
no zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia :))) ... Wiolu, czy on do kupienia, czy tylko nas tak kusisz ...?
Pozdrawiam cieplutko :)

Jagna pisze...

uroczy :)

Isabell pisze...

Króliczek prześliczny:)
Oczka ma słodkie.
Super !

Diana pisze...

Cudna jest po prostu

śpiąca-królewna pisze...

Ależ on Ci się udał! Ma taki wdzięczny wyraz pyszczka :) Ja się zabieram za królika już od pół roku i jakoś nie mogę... może koło wielkanocy się zmuszę ;)

Szwaczka pisze...

Uroczy nad podziw! A oczy i nos malowałaś? Pięknie ubrana i świetnie wygląda. Chyba całkiem spora?

Bartas De pisze...

Bardzo dopieszczony ten królik! Córka pewnie szczęśliwa nieziemsko :)
Pozdrawiam

Agnes pisze...

Absolutnie rozkoszna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ZŁOTY KRÓJ-WYKROJE KRAWIECKIE pisze...

Przeeeeeśliczny! Ma taką cieplutką buzię:)

Nika pisze...

Przecudny <3

Gazynia pisze...

Ach! Jaką królisia ma cudna buzinkę!!! A te oczęta!!!
Fantastyczna!!!

cOto.patchwork pisze...

Śliczna Matylda! Pięknie wystrojona, wymalowana!
Mają szczęście Twoje córeczki! Mamusia najlepsza ze wszystkich!!!

Magiczna Fabryka pisze...

Matylda jest cudna! A jak czaruje oczami:)

asia305 pisze...

Piękny ten króliś! A jakie ubranko ma ładne :)

Wiola pisze...

Dzięki wszystkim za przemiłe komentarze :)

ifONA pisze...

Sprytne posunięcie ;) Teraz będziesz mieć zamówienia na króliki od całego przedszkola :))) . Moje dzieci już duże, ale jak córka była mała też jej uszyłam królisia. Mniejszy, brzydszy, ale i tak był ukochany. Potem poszło jak lawina ;) Królik czuł się samotny i trzeba było mu dorobić towarzystwo. A potem jeszcze... Skończyło się TYLKO na czterech, ale choć bawełna się już na nich rozłazi to córka ma je do dziś :) .

Makolina pisze...

Śliczne króliczki! Pozdrawiam serdecznie