środa, 30 grudnia 2009

Spodnie

No i w związku z posiadaniem tak pięknej pracowni usiadłam i uszyłam.
Spodnie podomowe ;) . Wciąż jestem na etapie nauki więc nie wszystko wyszło tak jak zaplanowałam. Mimo, że wyprasowałam materiał (dzianina bawełniana dresowa) żelazkiem z parą to po wypraniu trochę się skurczył. Nogawki więc są tylko wykończone na owerloku. O, i kieszonki nawet są ;), wprawdzie takie najprostsze, wpuszczane do środka, ale jak na mnie to już coś.
Wykrój z Burdy, ale nie pamiętam której.




Moje miejsce ...

Tuż przed Świętami mój mąż zrobił mi kącik szyciowy - stół, szafki, półki. Teraz tylko siadać i szyć, hurrrra !!!

Półka nad stolikiem:



Stolik:


Szafki we wnęce


A tu już wszystko w użyciu i szmatki, szmatki, szmatki ... ;)



A tu już pełnia szczęścia :))


środa, 21 października 2009

Tildowy królik

A było to tak...
Zobaczyłam na blogu u Marty (http://pogodzinach7.blox.pl/2009/10/Candy-u-innych.html) wpis, o candy, gdzie można wygrać tildowego królika. O tu przy kominku siadam...: Czas na candy#links

Ten królik bardzo mi się spodobał. Ponieważ jednak brałam już udział w kilku candy i oczywicie nic nie wygrałam, to stwierdziłam, że tym razem też tak będzie. No ale przecież mam maszynę, nici, materiałów stos... Zabrałam się więc za robótkę. I hurrrra, udało się!!! Uszyłam mojego króliczka. No to się pochwalę :-D




Jak widać zagoniłam go już do robótek patchworkowych ;-)

wtorek, 20 października 2009

Patchworkowo mi ...

Jakiś czas temu zapisałam się do Craftladies (o tu: http://www.craftladies.org/szycie-f12/kwiatowe-koldry-projekt-craftladies-t2476.html ) na szycie kołderki z kwiatów. Jest dużo czasu, bo co miesiąc szyje się jeden lub dwa kwiatki. Ja będę szyła po jednym. Oto one - wrześniowy i październikowy:



Ale to już oczywiście wersje końcowe. A nie było tak łatwo. Najpierw był sobie o taki kwiatek




No ale nie podobało mi się tło. Dowiedziałam się też, że zapasy na szwy trzeba przyciąć równo, więc uszyłam nowy kwiatek. Było całkiem nieźle, aż do momentu, w którym stwierdziłam, że w górnej części zostawiłam za mały zapas na szwy. Widać to tu:


I tak powstał trzeci kwiatek - już taki, jak mi się podobał.

Ale jak to mówią - ćwiczenie czyni mistrza. Jak dojdę do 12 kwiatka to już będzie uszyty super dobrze (hihihi).

piątek, 14 sierpnia 2009

Lawendowo ...

W końcu uszyłam pierwszy, próbny woreczek na moją lawendę. Kilka poprawek muszę wprowadzić i będzie OK.



Na tym zdjęciu woreczek, wkład (wszyta w środek lawenda) i przysłane paczuszki z kwiatem lawendy


wtorek, 11 sierpnia 2009

poniedziałek, 20 lipca 2009

Moje szycie dotychczasowe ...

A tu kilka moich uszytych rzeczy:
pokrowiec na wózek dla lal (oryginalny się podarł)






Kosmetyczka (obie strony) - wciąż czeka na podszewkę ;)




I bluzka ciążowa






czwartek, 16 lipca 2009

Torebka

Zaczęłam szyć torebkę, z wykroju burdy.
Kiedyś już uszyłam jedną, wg instrukcji szycia rudej http://pogodzinach7.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?442340 . Ta pierwsza nie wyszła dobrze, bo zamotałam się przy wszywaniu zamka, i nie była usztywniona. Ale i tak byłam z niej zadowolona


Ciekawe jak mi teraz wyjdzie.
Dobra, idę szyć.

sobota, 11 lipca 2009

Zaczynam znów?

Oglądam różne blogi i zazdroszczę.
Jakoś nie mogę zacząć.
Zawsze tak było. Jak mam pomysł, to nie mam czasu. Jak mam chwilę czasu, to pomysł gdzieś ucieka.
Jakoś mi tak nie po drodze z pisaniem...
Niby chcę, ale nie chcę bo coś tam ...
Bo się boję oceny? Bo nie chcę siebie ujawniać, a jednak to się wydaje takie fajne.

Podoba mi się szycie ubrań i torebek, szydełko, patchwork, haft, ale jakoś tak czuję się niekompetentna, niepomysłowa. Beztalencie :(

Zaczęłam kilka rzeczy, ale ich nie kończę. Dlaczego? Bo się boję efektu końcowego, że nie będzie tak, jakbym chciała. Że nie będzie wystarczająco dobrze, że nie będzie idealnie.
Jakoś nie dociera do mnie, że może być po prostu dobrze. Że czasem są i muszą być jakieś niedociągnięcia, bo nie jesteśmy maszynami.
No przecież to wiem, to czemu nie rozumiem, czemu nie mogę tego wtłoczyć do głowy. Ech...