piątek, 11 czerwca 2010

Rozwar wielkokwiatowy

Dziś kolejny kwiatek na kołderkę. Narzędzia jak widać się nie marnują i praca wre. Zostały do uszycia jeszcze 4 kwiatki. W takim tempie, to do końca czerwca wszystkie uszyję (hahaha) ;)
Ale fajnie się szyje i już nie mogę się doczekać, aż będą wszystkie i będę mogła planować dalsze szycie - gdzie jaki kwiatek, jakie kolory jeszcze użyję na ramki.
Czuję w sobie nową energię, czego i Wam życzę. Pa.



A taki znalazłam w sieci na stronie http://kwiaty-ogrody.pl/?attachment_id=3288 ociupinkę podobny, co ;) ?

czwartek, 10 czerwca 2010

Nowe narzędzia do patchworku

Stwierdziłam, że jednak patchwork mi się podoba, więc zainwestuję w porządniejsze narzędzia :)
Dzisiaj przyszły: mata, nóż krążkowy i linijka. Wszystko z Olfy. Do tej pory miałam takie tańsze, z ETI, i na początek nie były złe. Gdy je kupowałam nie wiedziałam, czy mi się patchwork spodoba, czy mi zapał nie minie (bo ja do wszystkiego mam słomiany zapał ;)). Jednak po uszyciu kilku kwiatków stwierdziłam, że to jest świetna rzecz i lubię to robić. Więc już następne kwiatuszki uszyję (a raczej skroję) na nowym sprzęcie.
Właściwie do końca nie wiedziałam, jaka będzie różnica pomiędzy tym co mam, a pomiędzy nowym sprzętam. Ale muszę przyznać, że różnica jest ogromna. Super się pracuje z tymi nowymi narzędziami. Przede wszystkim linijka jest zmatowiona, więc lepiej widać linie, i na jasnych i na ciemnych materiałach. No i ten nożyk - cud, miód i orzeszki. Tnie fantastycznie. Jest strasznie ostry.

Po prostu jestem zachwycona . Polecam wszystkim patchworkującym :))

A tu moje cuda



poniedziałek, 7 czerwca 2010

Torebka nr 2

Moja druga torebka.
Zaczęłam ją daaawno temu. Ale jest już skończona i muszę przyznać, że pomimo kilku niedociągnięć to mi się bardzo podoba.
Wykrój z Burdy 2/2009 z modyfikacjami ;)



niedziela, 6 czerwca 2010

sobota, 5 czerwca 2010