środa, 13 lipca 2011

Moja pracownia

Powiększyła się o kolejny nabytek. Tym razem to maszyna Łucznik Amelia II 2005. Pierwsze testy wypadły całkiem fajnie! Uszyłam już na niej spódniczkę i spodnie (prezentacja niedługo ;)).
Ściegi fajnie wychodzą. A najbardziej mnie ucieszyło, że tak dobrze ciągnie tkaninę. Wydaje mi się, że nawet lepiej niż moja elektroniczna :)).

No więc przedstawiam  (a w tle mój bałaganik ;) )




I jeszcze kilka ściegów 




.

14 komentarzy:

Renka pisze...

Wspaniały nabytek!

Joanna pisze...

Super!

MOON art pisze...

ooooooo, wspaniale !!! i jestes zadowolona z tego jak szyje, to już bajka !!!

nina1981 pisze...

super!!!!!!!!!:D

Nailaa pisze...

Super :) sama bym chętnie też taką nabyła :) tymczasem zapraszam do siebie na candy :) do wygrania wielgachna torba zakupowo-plażowa :)

Szwaczka pisze...

Wiolu koniecznie napisz oddzielnego posta po kilku tygodniach szycia, bardzo jestem ciekawa jak Ci się będzie szyło na Łuczniku

with love pisze...

mój Łucznik ma tylko 2 ściegi, więc zazdroszczę :)

kiboko pisze...

ale fajnie Wiolu, bardzo się ciesze, też bym taką chciała, teraz bierz się do roboty:) i pokaż co potrafi, serdeczności kochana

cOto.patchwork pisze...

Gratuluję nowego skarbu!!!
Ściegi ma fajne, szczególnie te gałązki są słodkie!

Gazynia pisze...

super! Fajne ma ściegi:)

kiboko pisze...

Zapraszam po wyróżnienie na mojego bloga:)

MOON art pisze...

zapraszam do mnie po wyróżnienie !!!

pozdrawiam :)
Aga

ZŁOTY KRÓJ-WYKROJE KRAWIECKIE pisze...

śliczna:)

Naja pisze...

No tak... Amelka zasługuje na najwyższe noty :) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!