I teraz będę przynudzać, bo to już przedostatni kwiatek do mojej kołderki. Dopiero jak uszyłam, to stwierdziłam, że mógłby być ciemniejszy. Jednak ten jasny róż zlewa się z tłem :( , chociaż w oryginal miał być biały. No i teraz mam zagwozdkę, czy zostawić, czy uszyć nowy w bardziej kontrastowym kolorze? Hmmmm.....
Acha, te wystrzępione brzegi to tylko tak w wersji roboczej ;), potem będę wszystkie kwiatki przycinać do jednakowego rozmiaru (20cm x 20cm)
Uwaga, uwaga, teraz bonus dla wytrwałych ;)
Pierwsze zdjęcie w świetle dziennym, drugie z lampą
ale cudnie prezentują sie wszystkie kwiaty razem!
OdpowiedzUsuńPrzepiekne sa!!! Ten dzisiejszy wyglada faktycznie blado... Może do kołderki uszyj nowy, a z tego później poduchę do kompletu. Mogłabyś wtedy brzegi kwiatka przepikować jakąś kontrastową nitka i tez ładnie by wygladał...
piękne kwiatki Wiolu .Kołderka będzie cudna:)
OdpowiedzUsuńChyba bym uszyla drugi.Ten troszkę odstaje od pozostałych.Wszystkie inne są bardziej wyraziste. Z tego uszyjesz poduszkę:)
Nie doczytałam komentarza Gazynii :)
OdpowiedzUsuńHej Wiolu!
OdpowiedzUsuńCudne są Twoje kwiatki!!! Jeju, jak ja mogłam się tak zaniedbać! Ale nie bardzo widzę czas na dogonienie Was....
faktycznie ten najnowszy kwiatek troszkę ginie w porównaniu z resztą. Ale jest piękny i subtelny , więc na pewno go wykorzystasz :)
Pozdrawiam serdecznie!
ślicznie razem wyglądają Twoje kwiatki! Ale chyba ten powyższy najlepiej by było uszyć od nowa - jak dodasz jakieś hafty to i tak będzie się wyróżniał... wiem, że to parę godzin roboty, no ale:) chyba warto!
OdpowiedzUsuńZapowiada się fantastycznie !!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńczekam na całość, kwiatki cudne!
OdpowiedzUsuńDziewczyny już Ci wszystko napisały...
OdpowiedzUsuńPrzepiękne te kwiatki!!!!
ślicznie się prezentują kwiatki . Ja bym ten jasny zostawila... może się trochę wyróżnia , bo pozostałe mają mocniejsze kolory , ale jest taki śliczny , delikatny...
OdpowiedzUsuńDziewczyny baaaardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze. Jest mi niezmiernie miło, że zaglądacie, czytacie i komentujecie moje zszywanki. DZIĘKUJĘ BARDZO !!! :-*
OdpowiedzUsuńPrzepiękne! Wiola, ostatni będzie fiołek jak Twoje imię?
OdpowiedzUsuńNie, Marynko, ostatni będzie zimowit.
OdpowiedzUsuńAle fiołek też uszyję. Mam wzór z netu wydrukowany, ale chyba ze 100 kawałeczków się składa, to muszę przysiąść do niego ;)
ale cudne!!! podziwiam te kwiaty odkąd zaczęłyście szyć - super zobaczyć prawie wszystkie razem, już się nie mogę doczekać jak będzie cała narzuta wyglądała :)
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje patchworki. Mnie od zawsze marzyła się piekna patchworkowa narzuta na łóżko. Może kiedyś w końcu uda mi się poznać tajniki tej sztuki :)
OdpowiedzUsuńPiękne, piękne kwiaty! Bardzo nravyatsya pracy!
OdpowiedzUsuńAle rewelacja. Chciałabym tak umieć!
OdpowiedzUsuńPzdr
Michalina
Jaka piękna wiosenna łąka!!!!!
OdpowiedzUsuńWoooooooooooooow!!!